An newest custom of mine,Spitfire.I gotta say,they ruined her in actual season,especially the voice...Anyway,as you can see I forgot glasses and..this neckle-whistle thing,but I'll maybe add them soon. About the custom;It really look better in real,and now,I bought an super-tiny brush for details,so you'll see improve pretty soon.
Dziękuję bardzo Takim narzędziem z niebios jak suszarką,ale możliwe że z normalną by tak łatwo nie poszło,lub zrobiłoby się kruche..Ja mam sprowadzoną z mojej mamy zakładu,nie wiem dokładnie jaką temperaturę ma maksymalną,ale jest..Na pewno ciut wyższa niż w tych podstawowych,tak sądzę Ale z tą domową też możesz sprawdzić,muszę podkreślić że wielką wygodą jest to,że jest podręczne,i mamy całkowitą kontrolę a więc zniekształcenia nie wchodzą w grę
Moje aktualne farby są znacznie wyżej jakości,tymi też pomalowałam tego kuca.Tylko,jak pisałam w poniższych komentarzach,siostra pod moją nieobecność się do niej dorwała,szkoda,że ma tylko 4 lata,bo by się to miło nie skończyło. I dziękuję
JANUSZU JAK GENIALNIE ;3; Ale się musiałaś nacycolić z tą jej marynarą, małe to takie; ale - efekty widać! Zajetastycznie podobają mi się jej gały, kształt i minę dobrałaś świetnie - brewki, rzęski, bajery, te sprawy. Sza-cun za włosy, wierzę że ,,przerobienie" (nie mam słowa do tego XD) rysunku na coś trójwymiarowego musiało być trudne, ale ju mejd it. Kreski na grzywie wyglądają dobrze, subtelnie ale wciąż tak, jak powinno być. Masz wenę do nich, trzeba przyznać. Podzielam zdanie innych i mówię tak samo - mnie by szlag jasny trafił i cholera wzięła nogami do przodu, zanim bym coś podobnego zmajstrowała. Z ciekawości - na co przyklajstrowujesz włosy? Masz jakiś specjalny klej czy jakoś ,,zczepiasz" z modelem?
DZIĘĘĘĘKIII <333 W marynarce największym problemem był kołnierz,może tu nie widać,ale ma "lekkiego" parkisona i tak Ale przyznam,że nie mogę narzekać że długo mi zajęła i była trudna do wykonania,z samym ogonem u AJ namęczyłam się o wiele bardziej. Co do włosów,ta sama sytuacja.Aż nie chcę myśleć jaka męczarnia mnie czeka przy Rarity albo Pinkie XDDD Konkretniej,jeśli nie są gładkie tak jak u wyżej wymienionych problemów zbyt dużych nie mam. I ogólnie dziękuję,wspierasz mnie tym,i to totalnie Grzywę i ogon wypiekam razem z "basem",takim super narzędziem jak..Suszarką Nie ufam wygotowywaniu,totalnie niszczy efekty,a wypiekanie zbyt dużo zajmuje. Po za tym,taka grzywa od razu na figurce jest o wiele,wiele łatwiejsza do ulepienia.Może jak wyposażę się w sculpeya zmienię strategię (Bo normalna modelina którą używam jest zbyt "Otwarta" na zniekształcenia),na razie zostanę przy tym. Dla szczegółów; Z samego początku odwalam teksańską masakrę piłą mechaniczną jak tu [link] I zamiast oryginalnego ogona jest drut z upchaną modeliną na końcówce w środku,to tyle,gratis pełna pewność że to wszystko będzie stabilne..A grzywa jest bez niczego,po prostu jak się pozbędę kudłów lepię z gówna włosy i już.Ale prawdopodobnie przy Vinyl zrobię szkielet,zobaczy się jeszcze. Jeszcze raz,dziękuję
Jak już ulepisz włosy kucykowi to jak je utwardzasz?
Takim narzędziem z niebios jak suszarką,ale możliwe że z normalną by tak łatwo nie poszło,lub zrobiłoby się kruche..Ja mam sprowadzoną z mojej mamy zakładu,nie wiem dokładnie jaką temperaturę ma maksymalną,ale jest..Na pewno ciut wyższa niż w tych podstawowych,tak sądzę
Ale dziękuję.
prosze bardzo
I dziękuję
Ale się musiałaś nacycolić z tą jej marynarą, małe to takie; ale - efekty widać! Zajetastycznie podobają mi się jej gały, kształt i minę dobrałaś świetnie - brewki, rzęski, bajery, te sprawy. Sza-cun za włosy, wierzę że ,,przerobienie" (nie mam słowa do tego XD) rysunku na coś trójwymiarowego musiało być trudne, ale ju mejd it. Kreski na grzywie wyglądają dobrze, subtelnie ale wciąż tak, jak powinno być.
Masz wenę do nich, trzeba przyznać. Podzielam zdanie innych i mówię tak samo - mnie by szlag jasny trafił i cholera wzięła nogami do przodu, zanim bym coś podobnego zmajstrowała.
Z ciekawości - na co przyklajstrowujesz włosy? Masz jakiś specjalny klej czy jakoś ,,zczepiasz" z modelem?
W marynarce największym problemem był kołnierz,może tu nie widać,ale ma "lekkiego" parkisona i tak
Co do włosów,ta sama sytuacja.Aż nie chcę myśleć jaka męczarnia mnie czeka przy Rarity albo Pinkie XDDD Konkretniej,jeśli nie są gładkie tak jak u wyżej wymienionych problemów zbyt dużych nie mam.
I ogólnie dziękuję,wspierasz mnie tym,i to totalnie
Grzywę i ogon wypiekam razem z "basem",takim super narzędziem jak..Suszarką
Po za tym,taka grzywa od razu na figurce jest o wiele,wiele łatwiejsza do ulepienia.Może jak wyposażę się w sculpeya zmienię strategię (Bo normalna modelina którą używam jest zbyt "Otwarta" na zniekształcenia),na razie zostanę przy tym.
Dla szczegółów; Z samego początku odwalam teksańską masakrę piłą mechaniczną jak tu [link] I zamiast oryginalnego ogona jest drut z upchaną modeliną na końcówce w środku,to tyle,gratis pełna pewność że to wszystko będzie stabilne..A grzywa jest bez niczego,po prostu jak się pozbędę kudłów lepię
z gównawłosy i już.Ale prawdopodobnie przy Vinyl zrobię szkielet,zobaczy się jeszcze.Jeszcze raz,dziękuję